istardentallab.com
Przejdź do treściWitam wszystkich, nazywam się Nora Zeng i jestem kierowniczką ds. sprzedaży w firmie China Dental Lab. Dzisiaj, z wielkim smutkiem, muszę publicznie ujawnić nieuczciwe zachowanie pewnej amerykańskiej kliniki, z którą wcześniej współpracowaliśmy.
Ta klinika nazywa się Invictus Modern Dentistry,
Dentystami są Lucas Lima i Alexander Rahimdel
Lucas Lima: +1 (619) 306-0247
Alexander Rahimdel: +1 (619) 953-9323
Numer telefonu kliniki: +1 (619) 626-8394, +18587443588
Adres e-mail: [email protected], [email protected]
Adres brzmi: 2521 Palomar Airport Road, lokal 102, Carlsbad, Kalifornia







Nasza współpraca z Invictus Modern Dentistry rozpoczęła się w czerwcu 2025 roku. Na początkowym etapie naszego partnerstwa to właśnie Alex skontaktował się ze mną. Bardzo polubiłem Alexa. Zbadałem nieco jego profil i dowiedziałem się, że jest dentystą z tytułem doktora, a jego przygotowanie do pracy było znakomite i charakteryzowało się bardzo wysokimi standardami zawodowymi. Po przekazaniu mi zlecenia natychmiast poprosił Lucasa, aby się ze mną skontaktował, i od tego momentu wszystkie sprawy związane z płatnościami załatwiał Lucas. Bardzo podobała im się nasza praca, a nasze ceny były bardzo konkurencyjne! Jednak zaufanie między nami zaczęło słabnąć z powodu opóźnień w płatnościach, które później przerodziły się w długotrwałe opóźnienia.
Patrząc wstecz na historię naszej komunikacji, już od drugiego zlecenia w ramach naszej współpracy ściąganie płatności nigdy nie było łatwe. Początkowo Lucas poprosił, abyśmy rozliczali faktury 10. dnia każdego miesiąca. Nasz dział finansowy szybko to zatwierdził, ponieważ jest on dentystą, a dentyści bardzo dbają o swoją reputację. Nie spodziewałem się jednak, że nawet pomimo uzgodnionego terminu płatności Lucas zawsze opóźniał płatności, podając różne powody i wymówki.
Właściwie dopiero pod koniec naszej współpracy dowiedziałem się z Google, że Lucas Silva naprawdę nazywa się Lucas Lima i jest dentystą bez uprawnień. Prawdziwy Lucas Silva to ktoś inny – można go znaleźć w Google.
Na początku podchodziłem do tego z dużym zrozumieniem, sądząc, że rzeczywiście jest zajęty. Później, gdy lekarze przesyłali nam przypadki bez szczegółowych instrukcji, traktowaliśmy je jak zwykłe przypadki i stosowaliśmy proste, standardowe procedury. Najwięcej kłopotów sprawiły nam kolejne trzy miesiące. Zauważyłem niezwykle wysoki wskaźnik przeróbek z kliniki Invictus Modern Dentistry. Czasami miesięczny wskaźnik przeróbek przekraczał 8%, a w szczytowym momencie osiągnął nawet 27%. Natychmiast zbadałem przyczynę i odkryłem, że kilka przypadków było przerabianych wielokrotnie, nawet po raz trzeci. Powodem były wysokie wymagania pacjentów, o których klinika początkowo nas nie poinformowała. Wykonaliśmy te prace zgodnie ze standardami jakości, ale pacjenci nie byli zadowoleni. Prace były odsyłane do przeróbki bez oznaczania ich jako przypadki do ponownego wykonania ani bez wskazania, co było nie tak – dopiero przy drugiej przeróbce poinformowano nas o problemach. Każdy, kto działa w branży laboratoryjnej, wie, że po jednym przerobieniu nie ma już zysku, a co dopiero po dwóch. Z powodu braku komunikacji nie udało nam się zrealizować kilku zleceń w ciągu trzech miesięcy. We wrześniu Lucas wspomniał również, że ma dwóch pacjentów, którzy nie zapłacili. Oczywiście stało się to później.
Chcę tutaj podkreślić, że w przypadkach, które nie zostały odpowiednio załatwione, laboratorium ponosi wprawdzie pewną odpowiedzialność, ale połowę odpowiedzialności ponosi również klinika. Klinika nie powinna skupiać się wyłącznie na aspektach biznesowych i zaniedbywać szczegółów po złożeniu zlecenia. Nasi technicy nie mają kontaktu z pacjentami, ale to właśnie lekarze najlepiej rozumieją ich potrzeby. Idealna realizacja zlecenia wymaga nie tylko umiejętności techników, ale także precyzyjnych instrukcji i szczegółowych wytycznych ze strony lekarza.
Od września Lucas twierdził, że na koncie jego firmy pojawiły się problemy związane ze zwrotami kosztów pacjentom i że nie byli w stanie dokonywać płatności. Poprosił nas o więcej czasu. Tak więc zaczęły się opóźnienia w płatnościach – najpierw o jeden miesiąc, potem o dwa, a w końcu o trzy. W międzyczasie dokonał kilku niewielkich płatności przez Zelle, ale przebiegały one tak wolno, że wkrótce zaległości w opłacaniu rachunków sięgnęły trzech miesięcy. Najgorszy moment nastąpił, gdy zaległości w płatnościach sięgnęły czterech miesięcy. Wtedy nasz dział finansowy interweniował i ograniczył wysyłki. Od końca stycznia wysyłaliśmy Lucasowi tylko kilka pilnych zleceń. Minął miesiąc, a Lucas nadal spłacał należności bardzo powoli. Pod koniec lutego 2026 r. nawet płatności za listopad 2025 r. nie zostały uregulowane. W związku z tym, z konieczności, dział finansowy wprowadził całkowite wstrzymanie dostaw.
12 marca Lucas poinformował mnie, że sprawa jednego z jego pacjentów jest pilna, a pacjent wyjeżdża z miasta w przyszłym tygodniu i potrzebuje protez do piątku. Wyraźnie mu powiedziałem, że wszystkie jego sprawy zostały już załatwione i że jeśli ureguluje wszystkie płatności za sprawy sprzed stycznia, wyślę paczkę, a on otrzyma ją do piątku dla pacjenta. Jednak odmówił. W tym momencie zdałem sobie sprawę, że być może ten pacjent nie był dla niego aż tak ważny.
(Dodatkowa uwaga: podejrzewałem, że Lucas mógłby chcieć, abyśmy zrezygnowali z opłat w przypadku pacjentów, którzy zwrócili się o zwrot kosztów, ale już co najmniej dwukrotnie przerabialiśmy te przypadki i nie pozostał nam żaden zysk. Zasugerowałem, że moglibyśmy zaoferować zniżkę 50% pacjentom, którzy zwrócili się o zwrot kosztów, ale on nigdy nie odpowiedział na tę propozycję.)
Zawsze przepraszał, powołując się na bezprecedensowe problemy finansowe firmy. Problem ten uniemożliwił mu jednak dokonywanie regularnych płatności przez prawie sześć miesięcy. Nie rozumiem, jak w ogóle był w stanie nadal wypłacać wynagrodzenia swoim pracownikom lub prowadzić klinikę. Prawie nigdy nie dotrzymywał obietnic dotyczących płatności, co doprowadziło do jego ostatniej prośby, byśmy nadal kierowali do niego pilne przypadki, ale jego cotygodniowe płatności były bezpośrednio odrzucane przez dział finansowy.
Minęło już 5 dni, a na moje wiadomości wciąż nie ma odpowiedzi. W zeszłym tygodniu obiecał, że ustali plan płatności, ale nadal nie otrzymałem żadnych informacji na ten temat. Sprawdziłem i w naszym biurze nadal pozostaje 19 porzuconych spraw, z których najstarsza pochodzi ze stycznia, a najnowsza z marca. Nie wspomniał o nich ponownie, więc być może przesłał dane do innego laboratorium.
Bardzo chciałbym porozumieć się z Lucasem, aby omówić plan spłat, ale on nie odbiera moich telefonów ani nie odpowiada na wiadomości. W akcie desperacji nie mam innego wyboru, jak tylko spisać te sprawy na piśmie. Mam nadzieję, że ktoś z Invictus Modern Dentistry to przeczyta i skontaktuje się ze mną jak najszybciej.
































